Od zawsze wiedziałem, że silnie działam na osoby z mojego bliskiego otoczenia (oczywiście nie wszystkie) ale ostatnio doszedłem do wniosku, że może po prostu mam zupełnie inne spojrzenie na niektóre sprawy/rzeczy a nawet świat i staram się im to spojrzenie (jakkolwiek by nie patrzeć ciekawe) jak najlepiej i dokładniej przekazać. To właśnie przez to mam wrażenie, że zmieniam ludzi, czasami na lepsze a czasami na gorsze. Tak poza tym to wielokrotnie pisałem, że jak wszystko jest dobrze i nie mam jakichś większych problemów to nie mam o czym pisać bo mi nic nie przychodzi do głowy ale teraz jest trochę inaczej. Mam kompletną pustkę jeśli chodzi o myśli, o niczym nie marzę, o niczym nie myślę (tzn. oczywiście nie to, że w ogóle ale o niczym ponad codzienne czynności) zwłaszcza, co mnie najbardziej dziwi,...