Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z maj, 2016

Me wychowanie i ciało.

Ogólnie pomijając fakt, że przynajmniej teoretycznie ciągle piszę o sobie ponieważ moja własność intelektualna to ja, to jednak wydaje mi się, że rzadko piszę o mnie jako osobie fizycznej, istniejącej w rzeczywistości. Możliwym jest, że to co ja myślę o sobie jako małym dzieciaku to fałsz, możliwe, że to nie jest prawdziwe, albo nie jest takie w pełni. Ale cała wizja mnie pasuje do Deminika, którego znam dziś więc mi pasuje. Ogólnie moje wrażenie to lekko zagubiony, wolny duchem chłopiec, który (wiem, jak śmiesznie to brzmi) wychował się w lesie, dlaczego można by spytać, otóż mieszkałem na obszarze parku, tam znajdował się mój pierwotny dom, z którego wyniosłem się dopiero w podstawówce. Chodziłem po drzewach, dawałem jedzenie wiewiórkom, spotykałem dziki itd, coś jak niedorobiony tarzan ^>^ Wydaje mi się, że to w znaczącym stopniu wpłynęło na mnie i sprawiło, że byłem bardzo aspołeczny, mogłem się dogadać z każdym, byłem gadatliwy ale nie byłem nauczony wielu podstawowych zachowa...

Żądza władzy z człoweczeństwo

Tak jeszcze offtopowo napiszę, że dumałem ostatnio nad nazwami postów i uznałem, że lekko umniejszą charakterowi mych wypocin ale średnio z pomysłem na coś innego, to nie jest i nie ma być w żaden sposób blog popularny, reklamujący cokolwiek dlatego nie widzę sensu w krzykliwych tytułach, mówiąc dosłownie miałyby idiotyczny wyraz przy charakterze postów więc chyba zostanie tak jak jest, czyli będę kontynuował moje nieudolne próby zmieszczenia treści tekstów w 2-3 słowach. A przechodząc do tematu, będzie mi ciężko opisać to w sposób w jaki bym chciał ale mogę obiecać, że się postaram. Ogólnie władza to pojęcie dosyć obszerne i żeby, trochę bardziej to zobrazować to np. taki dyrektor szkoły czy coś podobnego jedynie lekko zahacza o tematykę, piszę prędzej o kimś w rodzaju króla, dyktatora, władzy absolutnej lub czegoś podobnego i choć zwykłem pisać o negatywach to tutaj raczej nie o to chodzi. Mianowicie bycie dobrym władcą jest, jak pokazała nam historia, niesamowicie wielkim wyzwanie...