Mam wrażenie iż ubzdurałem sobie jak wyglądam ja, moje życie, mój pokój, moje miejsca, moje rzeczy, moje wszystko. Mam też wrażenie, że to jest błędne, całkowicie złe, fatalne. Zamierzam to zmienić, no właśnie zamierzam, planuję tez w miejsce zamierzam wstawić zmieniam. Chyba nic nie ogranicza nas tak mocno jak my sami i czuję to pod skórą, nieustannie. Każda kolejna sytuacja jeszcze potężniej mnie w tym utwierdza. Zbyt wiele zachowań i myśli stało się stałymi, których nie chcę. Na pewno spróbuję )