Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z maj, 2017

Leń

Fakt, że jestem potwornym leniem wiem od bardzo dawna, ale świadomość ile przez to tracę hm.. odnoszę wrażenie, że czułem to podskórnie (ale ręki nie dam uciąć) a dopiero teraz to dotarło. Już pomijam cały szeroko pojęty świat wręcz czekający na mnie i każdą czytającą to osobę, bo tutaj problemem mogą być codziennie obowiązki wymuszające spędzenie jakiejś części dnia na czymś, ale to wciąż część a nie całość. Odpoczywanie nie ma sensu jeśli nic się nie robi, cały czas chcę coś zmienić, problem w tym, że chcę nie przechodzi w robię, ale tak nie musi, nie może i nie będzie. Lekko banalnym przykładem jest moje biurko, które bądź co bądź jest miejscem przy którym spędzam znaczącą większość wolnego czasu, bardzo chciałem coś w nim zmienić, tak od może dwóch lat, aż w końcu w godzinach nocnych uznałem, że koniec. Robię to. Jak powiedziałem tak zrobiłem, by wszystko wyglądało tak jak chcę musiałem na to przeznaczyć jakieś cztery godziny, ale za każdym razem jak na nie teraz spojrzę, czuję wło...