Osoby zamknięte, żyjące w swoim świecie mają problem ponieważ ludzie (ci zwykli, przecież nie można być blisko ze wszystkimi) nie widzą wnętrza, nie wiedzą jakie te osoby są a co za tym idzie czepiają się nawet najbardziej absurdalnych rzeczy, bo po prostu nie wiedzą gdzie i w co zaatakować. Kursywą, prawie cytat, napisałem to chwilę temu na szybko i tak sobie myślę, że ma to jakiś sens. Ja ogólnie pomimo, że jestem osobą, która wydaje się otwarta to tak naprawdę, większość chowam w środku. Z biegiem czasu nauczyłem się wielu przydatnych rzeczy, trochę smutnym ale prawdziwym sposobem na odcięcie się od może nie głupich komentarzy ale kontaktu z tym nudnym światem pełnym złudnych plotek jest "rzucenie" tzw. mięsa, trochę to psuje wizerunek ale coś za coś. Każdy ma jakąś "opinię" można ją ignorować, zbywać ale koniec końców i tak w jakiś sposób do nas przyjdzie, zazwyczaj będzie (a przynajmniej w części) negatywna ale moim zdaniem nie ma się czym przejmować, to chy...