W dzieciństwie uwielbiałem gdy moja babcia mnie "opatulała", nie dlatego że robiła to jakoś dobrze, prawdę mówiąc zawsze po tym jak to zrobiła układałem się inaczej i zmieniałem koc, chodziło o sam fakt, chwila gdy ktoś robić coś dla ciebie, nie bo musi, bo może, bo robi to od serca, to jedne z piękniejszych rzeczy na świecie. Warto o tym pamiętać bo pomimo istnienia relacji i więzi warto je wyrażać. To bardzo personalne gdyż należę do osób które skrajnie wynoszą dotyk i wszystko przekazywane drogą fizyczna nad słowną w jeśli chodzi o wyrażanie uczuć ale myślę że nawet te bardziej słowne osoby potrafią docenić takie gesty. Odchodząc od tematu poruszę całkowicie banalny wniosek jaki ostatnio chodzi mi po głowie i nie chodzi tu o poznanie go tylko racz...