W dzieciństwie uwielbiałem gdy moja babcia mnie "opatulała", nie dlatego że robiła to jakoś dobrze, prawdę mówiąc zawsze po tym jak to zrobiła układałem się inaczej i zmieniałem koc, chodziło o sam fakt, chwila gdy ktoś robić coś dla ciebie, nie bo musi, bo może, bo robi to od serca, to jedne z piękniejszych rzeczy na świecie. Warto o tym pamiętać bo pomimo istnienia relacji i więzi warto je wyrażać. To bardzo personalne gdyż należę do osób które skrajnie wynoszą dotyk i wszystko przekazywane drogą fizyczna nad słowną w jeśli chodzi o wyrażanie uczuć ale myślę że nawet te bardziej słowne osoby potrafią docenić takie gesty.
Odchodząc od tematu poruszę całkowicie banalny wniosek jaki ostatnio chodzi mi po głowie i nie chodzi tu o poznanie go tylko raczej odczucie, otóż wydaje mi się że to co nas najbardziej boli w stosunku do innych to nie rozczarowanie związane z nimi tylko raczej rozczarowanie związane z naszymi oczekiwaniami, ideałami. Rzadko boli mnie to że ktoś jest jakiś, boli mnie to że nie jest taki jaki myślałem że jest. Tyczy się to rożnorakich dziedzin, nie będę tu wszystkich przytaczał bo jest ich zbyt wiele ale najgorszy jest dla mnie fakt że akurat oczekiwań nie potrafię zmienić, w żadnym stopniu, nie umiem ich ukierować, więc pojawia się bezsilność czyli najgorsze znane mi uczucie, trochę błędne koło ale tak to właśnie jest.
Przeraża mnie zabobonność, ignorancja i arogancja, czasem mam wrażenie, że inni ludzie są przewlekle zdziwieni faktem, iż jestem dla nich zwyczajnie miły czy też kulturalny. Specjaliści, różnej maści usługodawcy są zdziwieni, że traktuje ich poważnie, profesjonalnie. Czasem zastanawiam się, jak musi wyglądać przeciętna interakcja takich osób, jeśli moja, zdaje mi się, przeciętna kultura w kontakcie z nimi stanowi takie zaskoczenie. Jaki świat tworzą osoby, które tak się zachowują, co ich otacza. Najsmutniejsze są chyba zwierzęta, które przy okazaniu odrobiny czułości i miłości wewnętrznie ożywają, oddając tę miłość, jak tylko mogą. Czy inni są tak nieczuli, czy też ja przesadnie emocjonalny? Nie potrafię wyobrazić sobie świata, w którym miałbym nie kochać, chwil, miejsc, ludzi, zwierząt, wszystko to zapewnia tak wiele radości, na tak wielu płaszczyznach. Porażki, czy też momenty załamania, przynajmniej z obecnej perspektywy wydają się być jedynie małymi przerwami, drob...
Komentarze
Prześlij komentarz