Dobrze wiem jak wiele razy pisałem o poczuciu dojrzewania, wiem również ile razy pisałem o zmianach we mnie ale czuję że teraz to taki trochę wyższy poziom.
W sumie nie ma tu żadnej rewolucji czy czegoś odkrywczego, raczej spełnianie dawno zamierzonych celów które miałem/myślałem że zrobiłem dawno temu. Sortowanie znajomych, o tym pisałem mnóstwo razy ale tym razem zamiast "dobierać" czy sortować po prostu trzymam się tych bliskich kompletnie nie zwracając uwagi na resztę, to nie izolacja czy też ignorancja, po prostu skupienie się na tym co ważne, tak samo jak w przeszłości jest ich mało ale jestem ich jakoś tak bardziej pewien, to mnie buduje, pomaga.
W sumie nie ma tu żadnej rewolucji czy czegoś odkrywczego, raczej spełnianie dawno zamierzonych celów które miałem/myślałem że zrobiłem dawno temu. Sortowanie znajomych, o tym pisałem mnóstwo razy ale tym razem zamiast "dobierać" czy sortować po prostu trzymam się tych bliskich kompletnie nie zwracając uwagi na resztę, to nie izolacja czy też ignorancja, po prostu skupienie się na tym co ważne, tak samo jak w przeszłości jest ich mało ale jestem ich jakoś tak bardziej pewien, to mnie buduje, pomaga.
Poza tym zacząłem próbować (zdaję sobie sprawę jak słabo to brzmi) domykać przeszłość, przynajmniej w mojej głowie, a jest to takie ważne gdyż to jedna z moich bolączek.
Zrozumiałem też problemy w odczuwaniu a wmawianiu sobie, a raczej zasadniczą różnicę między tymi pozornie podobnymi rzeczami.
Jeśli mogę (a mogę) to chciałbym podziękować pewnej osobie, dobrze wiesz, że o ciebie chodzi, dzięki, że mnie ogarniasz bo bez tego byłoby ciężko a ta notka na pewno by się tu nie znalazła ;)
Komentarze
Prześlij komentarz