Tak ciężko jest odciąć się od reliktów przeszłości, ludzi, rzeczy, nawet z głupim tosterem było mi jako osobie przywiązującej emocje do różnorakich przedmiotów ciężko się rozstać. A co dopiero ludzie, chuj, że masz wszystko czego ci trzeba, że masz co jeść, gdzie spać, że masz świetnych znajomych, że nie siedzisz sam w domu, że zmieniasz się na lepsze. Ale ta tęsknota, te śmieci przeszłości i tak wszystko zatrują.
Można pić, palić, "zatapiać smutki" choćby w kobietach, ale co z tego.. na końcu i cytując tekst pewnej piosenki
"I nie wiem co bym zrobił gdybyś tam gdzieś..pojawiła się w drzwiach, piękna jak zawsze..
nienawiść uszłaby ze mnie pewnie, nagle..
i powiedziałbym ci wprost, Kochanie że nasz czas nadszedł.."
Tak już niestety jest, wydaje mi się, że pewnej cząstki przeszłości nigdy się nie pozbędziemy i choć można ją schować w umyśle po długim czasie to ona i tak tam będzie.
Odchodząc troszeczkę od głównego tematu to nie mogę pojąć jak szybko wszystko ostatnio się zmienia. Zazwyczaj u ludzi zmiany charakteru, stanu, zarówno emocjonalnego jak i rzeczy następują bardzo powoli, z niewiadomych mi powodów w ostatnim czasie wszystko obraca się jak karuzela i bynajmniej nie mówię tu o huśtawce nastrojów. Z jednej strony chciałbym trochę przystopować i ustabilizować się, ale bez pewnej kobiety jest to chyba niemożliwe. Z drugiej tak jest ciekawiej, codziennie coś nowego, inny melanż, inni ludzie, inne rzeczy.
Cóż, jeśli to czytasz to wiesz, że nie umiem sobie z tym poradzić.
Można pić, palić, "zatapiać smutki" choćby w kobietach, ale co z tego.. na końcu i cytując tekst pewnej piosenki
"I nie wiem co bym zrobił gdybyś tam gdzieś..pojawiła się w drzwiach, piękna jak zawsze..
nienawiść uszłaby ze mnie pewnie, nagle..
i powiedziałbym ci wprost, Kochanie że nasz czas nadszedł.."
Tak już niestety jest, wydaje mi się, że pewnej cząstki przeszłości nigdy się nie pozbędziemy i choć można ją schować w umyśle po długim czasie to ona i tak tam będzie.
Odchodząc troszeczkę od głównego tematu to nie mogę pojąć jak szybko wszystko ostatnio się zmienia. Zazwyczaj u ludzi zmiany charakteru, stanu, zarówno emocjonalnego jak i rzeczy następują bardzo powoli, z niewiadomych mi powodów w ostatnim czasie wszystko obraca się jak karuzela i bynajmniej nie mówię tu o huśtawce nastrojów. Z jednej strony chciałbym trochę przystopować i ustabilizować się, ale bez pewnej kobiety jest to chyba niemożliwe. Z drugiej tak jest ciekawiej, codziennie coś nowego, inny melanż, inni ludzie, inne rzeczy.
Cóż, jeśli to czytasz to wiesz, że nie umiem sobie z tym poradzić.
Komentarze
Prześlij komentarz