Zaczynając o długich związkach to chciałbym powiedzieć że bardziej niż to dlaczego ludzie potrafią być razem bardzo wiele lat (co jest dla mnie oczywiste) chciałbym powiedzieć dlaczego potrafią być tyle w nieszczęśliwych związkach (także tych, które okazały się błędem na samym końcu). Przechodząc do sedna to mam wrażenie że większość ludzi patrzy na taką relacje jako na efekt swoich działań, coś na co poświęcił znaczną część swojego życia, jak z pracą czy karierą tylko dot. drugiej osoby i głupio by było po prostu z tego zrezygnować. W sensie nie tyle głupio co kompletnie bezcelowo, chodzi mi o to, że ludzie raczej nie potrafią odpowiedzieć na pytanie "po co to wszystko" i dlatego są razem, bo nie umieją znaleźć innej drogi wyjścia z sytuacji. Nie każdy potrafi po prostu zerwać, zwłaszcza jeśli ma się już np. dzieci/mieszkanie itd.
To tyle o związkach, przechodząc do pasji (kradzież to tylko przykład) to mam wrażenie, że wiele złodziejów (nie mówiąc o tych drobnych) wcale nie robi tego dla zysku, podobno zdarzały się sytuacje gdy ktoś po kradzieży np. kilkunastu diamentów, po prostu je wyrzucał, Moim zdaniem podobnie jest z większością pasji i zainteresowań, ostatnio na filmie, który widziałem facet wygrał bodajże 15 milionów w pokera i po wygraniu kilka minut gratulował konkurentowi a potem z kamienną twarzą po prostu sobie poszedł. Mam wrażenie, że ludzie tak bardzo skupiają się na wygranej (jeśli to lubią) i cieszą się z samej "gry" że zapominają że na końcu jest np. nagroda, jest to tylko dodatkiem i to jest w sumie zajebiste, że pomimo możliwości wygrania ogromnych sum ludzie mają je dosłownie w dupie i oddają się swojej pasji |(na tym chyba bazuje)
To tyle na dziś, dzięki za wyświetlenia :)
To tyle o związkach, przechodząc do pasji (kradzież to tylko przykład) to mam wrażenie, że wiele złodziejów (nie mówiąc o tych drobnych) wcale nie robi tego dla zysku, podobno zdarzały się sytuacje gdy ktoś po kradzieży np. kilkunastu diamentów, po prostu je wyrzucał, Moim zdaniem podobnie jest z większością pasji i zainteresowań, ostatnio na filmie, który widziałem facet wygrał bodajże 15 milionów w pokera i po wygraniu kilka minut gratulował konkurentowi a potem z kamienną twarzą po prostu sobie poszedł. Mam wrażenie, że ludzie tak bardzo skupiają się na wygranej (jeśli to lubią) i cieszą się z samej "gry" że zapominają że na końcu jest np. nagroda, jest to tylko dodatkiem i to jest w sumie zajebiste, że pomimo możliwości wygrania ogromnych sum ludzie mają je dosłownie w dupie i oddają się swojej pasji |(na tym chyba bazuje)
To tyle na dziś, dzięki za wyświetlenia :)
Komentarze
Prześlij komentarz