No więc wiem, że dawno nic nie napisałem ale standardowo powiem, że po prostu nie miałem ochoty.
Ostatnio wiele się w moim życiu wydarzyło i to tylko utwierdza mnie w przekonaniu, że z każdej sytuacji coś wynoszę, czasami coś złego ale przeważnie jest to jakieś, wartościowe doświadczenie. Przykładowo ostatnio stwierdziłem, że jak jestem smutny albo "zamulony" to zamiast szukać pocieszenia w np. spotykaniu się ze znajomymi zrozumiałem, że mogę im po prostu zepsuć humor czy spotkanie (nie, że nie mogą mi pomóc) i po prostu wolę zająć się komputerem, gram bardzo często ale jak jestem tak jak wcześniej ogólnikowo powiedziałem smutny, to robię to nadmiernie, coś jak szukanie zapomnienia w jakimś uzależnieniu z tą różnicą, że ja to lubię.
A tak jeszcze dodam, że spotkałem bardzo wiele postaw ludzi w życiu, lepszych, gorszych czy nawet obraźliwych i choć wiem, że ta obojętna jest tak naprawdę w większości przypadków zła i do niczego nie prowadzi to jednak na razie pasuje mi najbardziej (na razie bo pewnie się to zmieni, jestem młody), staram się dostrzegać i rozumieć większość ważnych rzeczy wokół ale nie reagować i szczególnie przeżywać. To chyba wszystko ale postaram się w najbliższym czasie częściej coś pisać.
Ostatnio wiele się w moim życiu wydarzyło i to tylko utwierdza mnie w przekonaniu, że z każdej sytuacji coś wynoszę, czasami coś złego ale przeważnie jest to jakieś, wartościowe doświadczenie. Przykładowo ostatnio stwierdziłem, że jak jestem smutny albo "zamulony" to zamiast szukać pocieszenia w np. spotykaniu się ze znajomymi zrozumiałem, że mogę im po prostu zepsuć humor czy spotkanie (nie, że nie mogą mi pomóc) i po prostu wolę zająć się komputerem, gram bardzo często ale jak jestem tak jak wcześniej ogólnikowo powiedziałem smutny, to robię to nadmiernie, coś jak szukanie zapomnienia w jakimś uzależnieniu z tą różnicą, że ja to lubię.
A tak jeszcze dodam, że spotkałem bardzo wiele postaw ludzi w życiu, lepszych, gorszych czy nawet obraźliwych i choć wiem, że ta obojętna jest tak naprawdę w większości przypadków zła i do niczego nie prowadzi to jednak na razie pasuje mi najbardziej (na razie bo pewnie się to zmieni, jestem młody), staram się dostrzegać i rozumieć większość ważnych rzeczy wokół ale nie reagować i szczególnie przeżywać. To chyba wszystko ale postaram się w najbliższym czasie częściej coś pisać.
Komentarze
Prześlij komentarz